fbpx
+48 32 479 10 50

Skutki podatkowe downstream merger

Połączenie odwrotne, zwane również downstream merger, polegające na przejęciu spółki dominującej przez spółkę zależną [więcej o połączeniu odwrotnym w naszym artykule „Downstream merger, czyli połączenie na odwrót”] jest coraz popularniejszą formą restrukturyzacji lub konsolidacji przeprowadzanej w ramach grupy kapitałowej. Atrakcyjność tej formy wzrosła zwłaszcza po nowelizacji KSH, która weszła w życie w dniu 1 marca 2020 r.

Przedsiębiorcy zamierzający skorzystać ze wskazanej formy łączenia się spółek powinni w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na skutki podatkowe downstream merger oraz pułapki podatkowe, które mogą wiązać się z dokonaniem połączenia odwrotnego. W artykule opisuję konsekwencję podatkowe połączenia odwrotnego.

Sukcesja uniwersalna

Połączenie odwrotne, podobnie jak inne rodzaje połączenia spółek prawa handlowego wiąże się z pełną podatkową sukcesją praw i obowiązków podatkowych przejmowanej spółki dominującej. Zgodnie z art. 93 § 2 OP w zw. z art. 93 § 1 OP w przypadku połączenia spółek przez przejęcie innej osoby prawnej (osób prawnych) lub osobowej spółki handlowej (spółek handlowych) spółka przejmująca wstępuje we wszelkie przewidziane w przepisach prawa podatkowego prawa i obowiązki każdej z łączących się osób lub spółek. Wskazana regulacja nie przewiduje w tym zakresie żadnych różnic dla połączenia odwrotnego.
Opisana sukcesja podatkowa ma przy tym charakter uniwersalny, czyli wiąże się zatem z wstąpieniem zależnej spółki przejmującej we wszystkie przewidziane w przepisach prawa podatkowego prawa i obowiązki spółki przejmowanej.
Wyjątek od zasady sukcesji uniwersalnej stanowi przy tym art. 7 ust. 3 pkt 4 updop w zw. z art. 7 ust. 4 updop, który uniemożliwia rozliczenie strat spółek przejmowanych przez spółkę przejmującą. Oznacza to zatem, że nawet w przypadku w którym przejmowana spółka dominująca wykazywałaby straty podatkowe, po dokonaniu połączenia zależna spółka przejmująca nie będzie mogła obniżyć swojego dochodu o stratę przejętej spółki matki.

Neutralność podatkowa downstream merger w podatkach dochodowych

W podatkach dochodowych połączenie odwrotne powinno być traktowane za neutralne podatkowo zarówno dla samej spółki przejmującej, jak i dla jej udziałowców (akcjonariuszy).
Przepisy updop nie zawierają żadnych szczególnych regulacji dotyczących opodatkowania połączeń odwrotnych, co nakazuje odpowiednie stosowanie do nich ogólnych postanowień dotyczących łączenia się spółek.

Teoretycznie w myśl art. 7b ust. 1 pkt 1 lit. m updop za przychody z zysków kapitałowych uważa się przychody z udziału w zyskach osób prawnych, z zastrzeżeniem art. 12 ust. 1 pkt 4b updop, stanowiące przychody faktycznie uzyskane z tego udziału, w tym przychody uzyskane w następstwie przekształceń, łączenia lub podziałów podmiotów, w tym:

  1. przychody osoby prawnej lub spółki, o której mowa w art. 1 ust. 3, przejmującej w następstwie łączenia lub podziału majątek lub część majątku innej osoby prawnej lub spółki,
  2. przychody wspólnika spółki łączonej lub dzielonej,
  3. przychody spółki dzielonej.

Nie jest to jednak równoznaczne z całkowitym opodatkowaniem procesów połączenia, bowiem z treści art. 12 ust. 4 pkt 3e updop wynika, że do przychodów nie zalicza się wartości majątku spółki przejmowanej lub dzielonej otrzymanego przez spółkę przejmującą odpowiadającej wartości emisyjnej udziałów (akcji) przydzielonych udziałowcom (akcjonariuszom) spółek łączonych lub spółki dzielonej. Podobnie, do przychodów spółki przejmującej nie zalicza się wartości majątku spółki przejmowanej lub dzielonej, odpowiadającej procentowemu udziałowi spółki przejmującej w kapitale zakładowym spółki przejmowanej lub dzielonej, określonemu na ostatni dzień poprzedzający dzień łączenia lub podziału, otrzymanego przez spółkę przejmującą posiadającą w kapitale zakładowym spółki przejmowanej lub dzielonej udział w wysokości nie mniejszej niż 10% [art. 12 ust. 4 pkt 3f updop]. Ta druga sytuacja będzie jednak miała ograniczone zastosowanie do połączenia odwrotnego, o ile spółka zależna nie nabyła wcześniej udziałów (akcji) spółki dominującej (przejmowanej) na podstawie wspomnianych wcześniej art. 200 § 1 lub 362 § 1 KSH.

Dla udziałowców (akcjonariuszy) spółki przejmowanej połączenie odwrotne również będzie miało charakter neutralny podatkowo. Potwierdza to art. 12 ust. 4 pkt 12 updop, zgodnie z którym w przypadku połączenia nie zalicza się do przychodów wspólnika (akcjonariusza) przychodu wspólnika spółki przejmowanej lub dzielonej stanowiącego wartość emisyjną udziałów (akcji) przydzielonych przez spółkę przejmującą lub nowo zawiązaną.
Wspólnicy (akcjonariusze) spółki przejmowanej będą jednak zobowiązani do opodatkowania ewentualnych dopłat w gotówce otrzymanych w wyniku połączenia odwrotnego na podstawie art. 7b ust. 1 pkt 1 lit. g updop lub art. 24 ust. 5 pkt 6 updof.

Nie można jednak tracić przy tym z pola widzenia, że przepisów dotyczących wyłączenia przychodów spółki lub wspólników (akcjonariuszy) z tytułu połączenia odwrotnego z opodatkowania nie stosuje się, jeżeli połączenia odwrotne nie zostało przeprowadzone z uzasadnionych przyczyn ekonomicznych, a więc jego celem było uniknięcie lub uchylenie się od opodatkowania [art. 12 ust. 13 i 14 updop].

Połączenie odwrotne w VAT i podatku od czynności cywilnoprawnych

Dowstream merger powinien być również uznany za niepodlegający opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług i wolny od podatku od czynności cywilnoprawnych.

Na gruncie VAT, zgodnie z art. 6 pkt 1 uVAT nie podlegają opodatkowaniu tym podatkiem transakcje zbycia przedsiębiorstwa lub zorganizowanej części przedsiębiorstwa. Uwzględniając, że w przypadku połączenia odwrotnego mamy do czynienia z przejęciem całości majątku spółki matki. Wspomniana regulacja powinna zatem zostać uznana za wyłączająca opodatkowanie downstream merger podatkiem od towarów i usług.

Sytuacja ta wygląda podobnie w podatku od czynności cywilnoprawnych. Choć zgodnie z art. 1 ust. 1 pkt 1 lit. 2 uPCC oraz art. 1 ust. 1 pkt 2 uPCC zawarcie i zmiana umowy spółki polega opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych, to jednak w myśl art. 2 pkt 6 lit. a uPCC podatkowi temu nie podlegają umowy spółki i ich zmiany związane z łączeniem się spółek kapitałowych. Wyłączenie to stosuje się do wszystkich form połączenia spółek kapitałowych, w tym również w formie połączenia odwrotnego. Tym samym, połączenie odwrotne nie będzie również podlegało opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych.

Podsumowanie

Połączenie odwrotne nie zostało odrębnie uregulowane w przepisach podatkowych. Oznacza to, że skutki podatkowe downstream merger należy oceniać wedle przepisów ogólnych, regulujących procesy łączenia się spółek.
Analiza przepisów prawa wykazuje, że spółka zależna przejmująca spółkę dominującą wstępuje w drodze sukcesji uniwersalnej we wszystkie przewidziane w przepisach prawa podatkowego prawa i obowiązki spółki przejmowanej.
Na gruncie podatków dochodowych – tak długo, jak połączenie ma swoje uzasadnienie ekonomiczne – downstream merger jest neutralny podatkowo zarówno dla spółki przejmującej, jak i dla wspólników (akcjonariuszy) spółki przejmowanej.
Podobnie na gruncie VAT i PCC, połączenie odwrotne nie wiąże się z powstaniem obowiązku podatkowego ani dla samych spółek zaangażowanych w proces downstream merger ani dla ich wspólników (akcjonariuszy).

Masz pytania lub wątpliwości dotyczące połączenia odwrotnego? Jesteś zainteresowany przeprowadzeniem downstream merger? Zapraszamy do kontaktu z ekspertami GLC https://glc.pl/fuzje-i-przejecia.

Downstream merger, czyli spółka córka przejmuje spółkę matkę

Ta forma połączenia od dawna budzi kontrowersje i wątpliwości. Pewne pozytywne zmiany przynosi tu nowelizacja z 1 marca 2020 r. W artykule opisuję istotę downstream merger oraz omawiam zagadnienia związane z dopuszczalnością połączenia odwrotnego.

Downstream merger, czy po prostu połączenie odwrotne oznacza przejęcie spółki dominującej (spółki matki) przez spółkę zależną (spółkę córkę). Połączenie odwrotne formalnie nie zostało zabronione przez przepisy KSH. Niemniej, ze względu na brak przepisów, które regulowałyby wprost jego dopuszczalność i tryb, jak również z powodu ograniczeń w zakresie nabywania przez spółki własnych udziałów lub akcji (do czego połączenie odwrotne, choćby na moment zazwyczaj prowadzi) dopuszczalność tej formy połączenia od dawna budzi kontrowersje i wątpliwości. Pewne pozytywne zmiany przynosi tu nowelizacja z 1 marca 2020 r.
W artykule opisuję istotę downstream merger oraz omawiam zagadnienia związane z dopuszczalnością połączenia odwrotnego.

Czym jest downstream merger?

Połączenie odwrotne polega na przejęciu spółki dominującej przez spółkę zależną. W efekcie tego rodzaju połączenia, spółka córka wchodzi zatem w posiadanie całego majątku swojej spółki matki, w tym – co najbardziej problematyczne – własnych udziałów lub akcji.
Choć z downstream merger mamy do czynienia zdecydowanie rzadziej niż z klasycznym procesem połączenia przez przejęcia, w którym jednostka dominująca przejmuje jednostkę zależną (tzw. upstream merger), przedsiębiorcy często decydują się na podobne działania w ramach restrukturyzacji czy konsolidacji grupy kapitałowej.

Połączenie odwrotne uważa się za atrakcyjny kierunek połączenia (w miejsce „typowego” upstream merger) zwłaszcza w tych sytuacjach, w których to spółka zależna ma charakter operacyjny, jest rozpoznawalna na rynku czy legitymuje się istotnymi dla prowadzonej działalności gospodarczej zezwoleniami, koncesjami lub decyzjami, które nie zawsze podlegają sukcesji warunkowej zgodnie z art. 494 § 2 KSH.

W takich sytuacjach właścicielom grupy kapitałowej zależy najczęściej na zachowaniu historii, wizerunku czy uprawnień spółki zależnej, co mogłoby być nieosiągalne w drodze innego sposobu przejęcia.

Niestety, pomimo tego, że połączenia odwrotne stają się coraz popularniejsze, przepisy KSH nie regulują w żaden sposób sposobu ich przeprowadzenia. Nigdzie również nie wskazują wprost na dopuszczalność takiego działania.
Oznacza to, że do połączenia odwrotnego należy stosować odpowiednio regulacje ogólne dotyczące połączenia przez przejęcia, z wyłączeniem możliwości dokonania w tym wypadku połączenia w trybie uproszczonym wspomnianego w art. 516 § 1-6 KSH. Połączenie w trybie uproszczonym jest bowiem zarezerwowane dla procesów upstream merger, gdzie spółka przejmująca posiada udziały albo akcje o łącznej wartości nominalnej nie niższej niż 90% kapitału zakładowego spółki przejmowanej, lecz nieobejmującej całego jej kapitału.

Problem dopuszczalności połączenia odwrotnego

Wspomniany brak przepisów regulujących downstream merger stał się zarzewiem dyskusji co do dopuszczalności przeprowadzenia tego rodzaju połączenia, zwłaszcza w kontekście art. 200 § 1 KSH oraz art. 362 § 1 KSH, które ograniczają nabywanie własnych udziałów lub akcji.

Tymczasem, z istoty sukcesji uniwersalnej wskazanej w art. 499 § 1 KSH wynika przecież wprost, że spółka córka przejmująca spółkę matkę nabędzie w wyniku takiego połączenia własne udziały lub akcje.

O ile połączenie odwrotne, w którym spółką przejmującą była zależna spółka akcyjna znajdowało jeszcze swoje uzasadnienie w art. 362 § 1 pkt 3 KSH, dopuszczającym nabycie akcji własnych w trybie sukcesji uniwersalnej (przy połączeniu wynika ona z art. 494 § 1 KSH), o tyle ze względu na ogólny zakaz nabywania udziałów własnych przez spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (wynikający z art. 200 § 1 KSH) downstream merger wydawał się niemożliwy wszędzie tam, gdzie spółką przejmującą miała być spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Artykuł 200 § 1 KSH stanowi bowiem, że spółka z ograniczoną odpowiedzialnością nie może obejmować lub nabywać ani przyjmować w zastaw własnych udziałów, a jedyny wyjątek stanowi tu nabycie w drodze egzekucji na zaspokojenie roszczeń spółki, których nie można zaspokoić z innego majątku wspólnika, nabycie w celu umorzenia udziałów oraz nabycie albo objęcie udziałów w innych przypadkach przewidzianych w ustawie.

Rodziło to pytanie czy przewidzianą w art. 494 § 1 KSH kwestię sukcesji uniwersalnej przy połączeniu można uznać za „inny przypadek przewidziany w ustawie”, do którego art. 200 § 1 KSH odwoływał się w przedmiocie dopuszczalności nabywania udziałów własnych przez spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. W mojej ocenie pogląd ten należy zaakceptować, choć niestety w doktrynie i orzecznictwie pojawiały się koncepcje odwrotne.

Kolejną przeszkodą na drodze połączenia odwrotnego – przynajmniej do 1 marca 2020 r. była treść art. 515 § 1 i 2 KSH. Do końca lutego 2020 r. przepisy te wiązały co do zasady połączenie z obowiązkiem podwyższenia kapitału zakładowego spółki przejmującej w celu wydania utworzonych w toku połączenia udziałów lub akcji wspólnikom, lub akcjonariuszom spółki przejmowanej. W przypadku downstream merger oznaczało to konieczność umorzenia nabytych w toku połączenia odwrotnego udziałów lub akcji własnych, co prowadziło do – wydawałoby się dziwnych konstrukcji – w ramach których spółka przejmująca najpierw obniżała kapitał zakładowy o umarzane udziały (akcje) własne, a następnie podwyższała kapitał zakładowy o tę samą kwotę, wydając udziałowcom (akcjonariuszom) nowoutworzone udziały lub akcje własne.

W stanie prawnym obowiązującym przed 1 marca 2020 r. wypracowano również koncepcję tzw. „jurydycznej sekundy”, która zakładała możliwość przeprowadzenia połączenia odwrotnego w drodze bezpośredniego wydania wspólnikom lub akcjonariuszom spółki przejmowanej udziałów lub akcji spółki przejmującej już w momencie ich nabycia. W ramach tej koncepcji zależna spółka przejmująca stawała się właścicielem udziałów (akcji) własnych na przysłowiową sekundę, po czym niezwłocznie wydawała swoje udziały lub akcje własne dotychczasowym udziałowcom (akcjonariuszom) spółki przejmowanej. Choć zawsze byłem (zresztą nie tylko ja) wielkim zwolennikiem tej koncepcji, w dawnym stanie prawnym nie była ona powszechnie akceptowana przez sądy ani przedstawicieli doktryny.

Sytuacja ta zmieniła się diametralnie wraz z wejściem w życie nowelizacji z dnia 1 marca 2020 r., która zmieniła treść art. 515 § 1 KSH, a zwłaszcza ostatnie zdanie wspomnianego przepisu. Od nowelizacji regulacja ta stanowi, że spółka przejmująca może wydać wspólnikom spółki przejmowanej udziały albo akcje własne, które nabyła w wyniku połączenia z tą spółką. Nowa treść art. 515 § 1 KSH in fine jednoznacznie potwierdza zatem możliwość nabycia udziałów (akcji) własnych przez spółkę przejmującą celem ich wydania wspólnikom (akcjonariuszom) spółki przejmowanej w wyniku połączenia. Nowelizacja powinna uciąć jakiekolwiek kontrowersje co do dopuszczalności downstream merger w polskim porządku prawnym zwłaszcza, że jego dopuszczenie zostało potwierdzone wprost w uzasadnieniu do ustawy nowelizującej.

Należy zatem uznać, że od 1 marca 2020 r. możliwość przeprowadzenia połączenia odwrotnego jest już całkowicie potwierdzona.

Podsumowanie

Połączenie odwrotne (downstream merger) prowadzące do przejęcia spółki dominującej przez spółkę zależną może być efektywnym sposobem przeprowadzenia procesów restrukturyzacyjnych lub konsolidacyjnych w ramach grupy kapitałowej.
Choć jego dopuszczalność – w świetle braku bliższego uregulowania – budziła wcześniej wątpliwości i kontrowersje, to od momentu nowelizacji KSH z dnia 1 marca 2020 r., zwłaszcza w kwestii zmiany art. 515 § 1 KSH możliwość skorzystania z tej formy połączenia jest już oczywista.

Nad skorzystaniem z downstream merger powinni zastanowić się wszyscy Ci, którym zależy na uproszczeniu struktury spółek w ramach kapitałowych, a przy tym na kontynuowaniu działalności właśnie poprzez spółkę zależną (np. ze względu na historię spółki zależnej, prowadzenie przez nią działalności operacyjnej lub posiadanie zezwoleń lub koncesji).

Masz pytania lub wątpliwości dotyczące połączenia odwrotnego? Jesteś zainteresowany przeprowadzeniem downstream merger? Zapraszamy do kontaktu z ekspertami GLC https://glc.pl/fuzje-i-przejecia

Estoński CIT w Polsce, czyli o czym musimy wiedzieć

Brak podatku tak długo jak zysk zostanie w spółce. Zapowiedź wprowadzenia tzw. Estońskiego CIT od 2021 r. 

W dniu 18 czerwca 2020 r. zostały przedstawione na stronie podatki.gov założenia tzw. Estońskiego CIT. Według złożonych zapowiedzi:

  • w 2021 r. w Polsce zacznie obowiązywać estoński CIT;
  • Przedsiębiorcy, którzy będą przeznaczać środki na rozwój swojej działalności, nie zapłacą podatku CIT;
  • Według ustaleń Ministerstwa Finansów – z rozwiązania może skorzystać ok. 200 tys. spółek kapitałowych w Polsce;
  • Ten nowoczesny sposób opodatkowania zapewni maksymalną promocję inwestycji i minimum formalności przy rozliczeniu podatków.
  • Wzmocni innowacyjność rodzimego biznesu, przyczyni się do szybszego rozwoju firm, zwiększy ich płynność finansową i produktywność – zasili polską gospodarkę.

Nowa forma rozliczania podatku CIT ma również uprościć rachunkowość podatkową, wyeliminować potrzebę składania deklaracji podatkowych, a także pomóc w wyeliminowaniu optymalizacji podatkowej.

Kto będzie mógł skorzystać z założeń tzw. estońskiego CIT od 2021 r. ?

Spółki kapitałowe, które będą mogły skorzystać z tejże preferencji to małe i średnie spółki kapitałowe (spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i akcyjne), których przychody nie przekraczają 50 mln zł. W tych spółkach udziałowcami muszą być wyłącznie osoby fizyczne. Oznacza to, że może z niego skorzystać zdecydowana większość polskich podatników CIT (ok. 200 tys. firm), w których inwestor jest blisko spółki, a struktura firmy jest transparentna i prosta.
Ponadto, zgodnie z przedstawionymi założeniami – z tzw. estońskiego CIT będą mogły skorzystać spółki:

  • które nie posiadają udziałów w innych podmiotach,
  • które zatrudniają co najmniej 3 pracowników – oprócz udziałowców,
  • których przychody pasywne nie przewyższają przychodów z działalności operacyjnej,
  • które wykazują nakłady inwestycyjne.
  • Wszystkie te kryteria muszą być spełnione jednocześnie.

Jak wskazał Minister Finansów Tadeusz Kościński – system estoński jest rozwiązaniem stymulującym rozwój i innowacyjność, tak potrzebnym teraz w walce z kryzysem. Priorytetem rządu jest pomoc przedsiębiorcom, wsparcie ich w powrocie na ścieżkę wzrostu. Estoński CIT to też kolejne rozwiązanie, które przyczyni się do rozwoju innowacyjności polskiego biznesu. Zatrzymanie zysków w spółce to jeden ze sposobów na zwiększenie płynności finansowej firm i zabezpieczenie się ich przed kryzysami.

Jednym z rozwiązań w ramach tzw. estońskiego CIT ma być zniesienie obowiązku kalkulacji co jest kosztem uzyskania przychodu, obliczania odpisów amortyzacyjnych, stosowanie podatku minimalnego.
Podatnik będzie mógł wybrać tzw. system estoński na okres 4 lat i będzie mógł go przedłużyć na kolejne 4-letnie okresy. Przedłużenie jest możliwe, jeśli w ostatnim, czwartym roku korzystania z rozwiązania, przedsiębiorca wciąż spełnia kryteria. Przekroczenie przez przedsiębiorcę progu 50 mln zł w trakcie 4-letniego okresu nie wyklucza go z systemu estońskiego.
Wskazać należy, iż założenia programu są bardzo obiecujące dla podatników CIT. Wprowadzone rozwiązanie pozwoli między innymi na zachowanie przez spółki większej odporności na dekoniunkturę, a także zwiększenie zdolności inwestycyjnej i produktywności. Pozostaje poczekać czy przedmiotowe regulacje zostaną uchwalone i wejdą w życie w takim zakresie jak w zapowiedziach Ministerstwa Finansów.

Więcej informacji: https://www.podatki.gov.pl/cit/wyjasnienia/rewolucja-w-podatkach-firm-czyli-estonski-cit/

Copyright GLC

Strategia, realizacja, wsparcie Tomczak | Stanisławski