+48 32 479 10 50

Zmiana biura rachunkowego w trakcie roku podatkowego

Co zrobić, gdy nie jesteś zadowolony z aktualnych usług księgowych? Czy musisz czekać do następnego roku rozliczeniowego, czy możesz podjąć decyzję o zmianie już teraz? Jak się do tego przygotować? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w tym artykule.

Zmiana biura rachunkowego zwykle następuje wraz z początkiem roku obrotowego. To rozwiązanie na tyle wygodne, że dotychczasowe biuro zajmuje się stworzeniem sprawozdania za poprzedni rok, a nowe zaczyna prowadzenie księgowości od nowego roku, czyli od czystej karty. Niestety są takie sytuacje, w których nie opłaca się czekać, a zmiana księgowości jest potrzebna tu i teraz.

Może to być spowodowane niezadowoleniem z usług czy też zmianą skali działalności firmy, przez co dotychczasowe biuro nie może podjąć się działań, które aktualnie są niezbędne dla klienta. Jeśli właśnie stoisz przed decyzją o zmianie biura rachunkowego, to sprawdź, na co zwrócić szczególną uwagę, by zrobić to dobrze.

Jak przygotować się do zmiany biura rachunkowego?

Jeśli podejmujesz decyzję o zmianie firmy prowadzącej księgi w ciągu roku, to musisz się odpowiednio do tego przygotować, bo to wyzwanie zarówno dla Ciebie, jak i firm, z których usług korzystasz. O czym pamiętać, by zmiana biura księgowego poszła gładko? O okresach wypowiedzenia umowy,  ustaleniu warunków współpracy z nowym biurem, przeniesieniu wszystkich danych i odpowiednich korektach, odebraniu niezbędnych dokumentów, a także pełnomocnictwach.

Okres wypowiedzenia umowy

Zmieniając biuro rachunkowe, należy działać z wyprzedzeniem. Nie warto robić tego na ostatnią chwilę, bo to może generować tylko błędy i przyszłe problemy. Na początku konieczne jest wypowiedzenie umowy poprzedniemu partnerowi – samo to może trwać dłużej niż miesiąc i warto mieć to na uwadze. To jednak nie wszystko! Odpowiednio wcześniej trzeba poinformować dotychczasowe biuro rachunkowe o podjętej decyzji i zamknięciu współpracy. Szacuje się, że najlepiej zrobić to minimum z 3-miesięcznym wyprzedzeniem.

Umowa z nowym biurem rachunkowym

Przy zmianie usług księgowych, kolejną niezbędną kwestią jest odpowiednie stworzenie zapisów umowy, odpowiedzialności i harmonogramu prac z przejęciem ksiąg z nowym biurem. Warto w takiej umowie wyszczególnić wszelkie kwestie związane z przenoszeniem danych oraz składaniem korekt rozliczeniowych za poprzednie okresy. Dla nowego biura to intensywny czas, w którym przegląda zapisy poprzednich miesięcy, by zadbać o prawidłowe rozliczenie.

Przeniesienie danych księgowych

Jednym z największych wyzwań przy zmianie biura rachunkowego jest przeniesienie danych za minione miesiące. Oczywiście, cały ten proces można usprawnić dzięki specjalnych programom finansowo-księgowym. W przypadku, gdy biura księgowe korzystały z innych programów, rozwiązaniem jest przygotowanie baz danych i przeniesienie ich do nowego systemu.

Odebranie dokumentów

Przy przenoszeniu się warto także dokładnie sprawdzić, czy otrzymałeś wszystkie niezbędne wydruki, rachunki, wydruki z KPiR, potwierdzenia zapłaty czy ewidencje środków trwałych. Wśród tej dokumentacji powinna znajdować się także umowa spółki. Po sprawdzeniu, czy wszystko, co niezbędne zostało przekazane, należy sporządzić protokół, w którym potwierdzasz odbiór wymienionych dokumentów.

Pełnomocnictwo

To niezwykle istotne! Wraz z przeniesieniem dokumentacji i zdecydowaniem się na outsourcing księgowy należy także upoważnić je do reprezentowania firmy przed Urzędem Skarbowy i Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Przy nadaniu pełnomocnictwa nowemu partnerowi konieczne jest cofnięcie wszystkich pełnomocnictw i upoważnienia do składania deklaracji drogą elektroniczną poprzedniemu

Decyzja o współpracy z biurem rachunkowym, które będzie spełniało Twoje wymagania i pozwoli Ci skupić się na najważniejszych zadaniach w firmie to poważna zmiana, która bardzo szybko się opłaci. Nie ma sensu czekać do nowego okresu rozliczeniowego, jeśli już teraz czujesz, że aktualne usługi księgowe nie są wystarczające i nie spełniają Twoich oczekiwań.

Księgowość dla startupów. Jak księgować startupy?

Specyfika startupów sprawia, że księgowanie ich należy do bardzo trudnych zadań. Jak skutecznie poradzić sobie z rozliczaniem tak prężnie i dynamicznie działającej organizacji?

Startupy to zmora biur rachunkowych

Środowisko rynkowe, w którym funkcjonuje przeciętny startup, znacząco różni się od tego, w jakim działa firma o ugruntowanej pozycji. Aktywne dążenie do jak najlepszego dostosowania się do realiów rynkowych, korzystanie z coraz to nowocześniejszych technologii i sięganie po alternatywne środki płatnicze zapewnia wiele korzyści, ale nakłada jednocześnie ogromne wymagania w obszarze rachunkowości.

Kontrola nad wydatkami i rozliczeniami to krok do lepszego funkcjonowania przedsięwzięcia, jednak jak tu utrzymać w ryzach ciągłe zmiany strategii, dynamikę wydatków, czy nieoczekiwane dochody pochodzące ze związanych z nie do końca określonych w kodeksach prawnych źródeł? Realia prawne związane z funkcjonowaniem startupów nie dają podstaw do tego, by nie prowadzić ksiąg rachunkowych. Obowiązek ten spoczywa więc również i na przedsiębiorstwach tego typu. Niestety, często osoby decyzyjne w dynamicznie rozwijających się firmach nie znajdują oparcia w konwencjonalnej księgowości, a samo zatrudnienie księgowego znającego się na przepisach związanych z danym sektorem jest bardzo trudne. Dlatego coraz częściej alternatywą staje się korzystanie z usług profesjonalnych podmiotów, które dysponują bogatym know-how w dziedzinie zarówno rachunkowości, jak i współpracy z firmami dynamicznie rozwijającymi się, operującymi w środowisku, które czasami dla prawodawstwa stanowi nieodkryty jeszcze ląd.

Jednym z właściwych kroków podjętych na drodze do skutecznego rozliczania startupu może być wykorzystanie możliwości, jakie daje nam ulokowane w okolicy biuro rachunkowe. Katowice, Kraków, Warszawa, Szczecin – w każdym mieście, gdzie działalność prowadzi sporo podmiotów gospodarczych, spotkać można szereg zaangażowanych i zaufanych firm, które posiadają w swojej ofercie usługi księgowości.

Stabilność rachunkowa związana z funkcjonowaniem startupu powinna być na pierwszym miejscu

Zapewnienie sobie stabilnej podpory w postaci partnera, który zajmie się wszelkimi zagadnieniami związanymi z wprowadzeniem nowoczesnego standardu obsługi rachunkowości, to krok milowy w rozwoju startupu. Jakie korzyści zapewnia outsourcing w tym obszarze? Jest ich kilka:

  1. Przede wszystkim prowadzi to do jak najlepszego wykorzystania zasobów kadry. Obowiązki związane z rachunkowością delegowane są do podmiotów, które najlepiej się na tym znają i najszybciej wykonają pracę związaną z rachunkami.
  2. Kolejnym ważnym elementem korzystania z usług biura rachunkowego jest możliwość działania w zgodzie z najnowszymi regulacjami. Prawo zmienia się bardzo dynamicznie, a rolą biura rachunkowego jest to, by zawsze nadążać za aktualnymi wytycznymi i regulacjami.
  3. Biura rachunkowe często posiadają wyrobioną kulturę pracy i korzystają z konkretnych, sprawdzonych narzędzi. Wdrażanie systemów elektronicznych w toku pracy startupu przez osoby z odpowiednim doświadczeniem znacząco poprawi efektywność zarządzania środkami w obszarze firmy.
  4. Biura rachunkowe oferują także dostęp do doradztwa, które jest kluczowe szczególnie w przypadku tych nowszych firm, działających bez solidnego, budowanego latami zaplecza. Startupom na początku trudno jest skutecznie zająć się wszystkimi kwestiami związanymi z podatkami i rozliczeniami.

W Internecie wiele firm reklamuje się jako „biuro rachunkowe Warszawa”, „księgowość Katowice” – jak trafić na usługi księgowe, które spełnią potrzeby startupu?

Przy wyborze odpowiedniego partnera w prowadzeniu księgowości należy bezwzględnie kierować się jego doświadczeniem w obszarze współpracy ze startupami. Nawet profesjonalne firmy, które mogą pochwalić się obsługą największych korporacji, nie zawsze posiadają zaplecze dostosowane do potrzeb dynamicznych i szybko adaptujących się do potrzeb rynku firm. Jednym z symptomów, wskazującym na to, że mamy do czynienia z zaufanym podmiotem, może być oferowanie wsparcia zarówno rachunkowego, jak i prawnego. Niezależnie więc, czy będzie to biuro oferujące się jako „usługi księgowe Katowice”, czy „outsourcing księgowy Warszawa”, liczy się głównie wartość dodana, którą takie biuro jest w stanie zapewnić właśnie startupowi.

Podatek VAT. Czy warto być VATowcem?

Osoby decydujące się na uruchomienie własnej działalności gospodarczej muszą podjąć bardzo ważną decyzję. Każdy przedsiębiorca musi określić, czy chce zostać podatnikiem VAT czy też woli zostać zwolnionym z podatku. W dzisiejszym artykule wyjaśniamy, czy warto być VAT-owcem.

Co to jest podatek VAT?

VAT to podatek od towarów i usług, który jest uiszczany przez przedsiębiorcę do Urzędu Skarbowego. Zgodnie z przepisami, to właściciel firmy jest płatnikiem VAT-u. W rzeczywistości podatek ten ponoszą konsumenci, gdyż jest on doliczany do ceny oferowanych towarów i usług. Przedsiębiorcy są w całym procesie wyłącznie pośrednikami.

Właściciele firm będący podatnikami VAT nie ponoszą kosztu tej daniny. Jest on bowiem doliczany do cen poszczególnych towarów i usług. Dodatkowo, fakt bycia podatnikiem VAT pozwala na odliczenie części kosztów związanych z zakupem produktów i usług. Taka możliwość zachodzi wtedy, gdy przedsiębiorca kupując określone towary otrzyma fakturę VAT. Trzeba również spełnić dodatkowy warunek. Mianowicie: zrealizowany zakup musi być w bezpośredni sposób związany z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą.

Kto może zostać podatnikiem VAT?

Aktualnie obowiązujące przepisy polskiego prawa wskazują, że przedsiębiorcy samodzielnie mogą zdecydować, czy chcą zostać płatnikami VAT. Od tej reguły istnieje jednak kilka wskazanych przez ustawodawcę wyjątków. Zwolnienie z podatku VAT dotyczy wyłącznie tych firm, które w poprzednim roku kalendarzowym uzyskały dochody mniejsze lub równe 200 000 zł. W przypadku, gdy ten limit zostanie przekroczony, właściciel firmy automatycznie staje się zobowiązany do realizowania rozliczeń VAT.

W przepisach jest także mowa o innych okolicznościach, które powodują, że bycie podatnikiem VAT jest konieczne. Obowiązek zostania podatnikiem VAT powstaje, gdy właściciel firmy realizuje transakcje dotyczące:

  • towarów opodatkowanych podatkiem akcyzowym,
  • świadczenia usług prawniczych, jubilerskich, doradczych (z wyjątkiem doradztwa rolniczego),
  • budynków, budowli lub ich części,
  • towarów takich jak m.in. monety, sztućce.

Oprócz tego, czynnym podatnikiem VAT musi być przedsiębiorca, który posiada siedzibę firmy zlokalizowaną poza granicami Rzeczpospolitej Polskiej. W artykule 43 ustawy o podatku VAT wskazano też sytuacje, w których właściciel firmy obowiązkowo jest zwolniony z podatku VAT. Dotyczy to opieki medycznej, usług transportu sanitarnego oraz psychologów. Jeżeli mamy pewne wątpliwości co do tego, czy zgodnie z ustawą powinniśmy być podatnikami VAT, nieocenione wsparcie merytoryczne zapewni nam na przykład doradca podatkowy w Katowicach i Warszawie. 

Aby zostać podatnikiem VAT, należy złożyć stosowny wniosek w Urzędzie Skarbowym właściwym dla miejsca prowadzenia działalności gospodarczej. Dokument składa się za pomocą formularza VAT-R. W przygotowaniu takiego pisma pomóc może biuro rachunkowe w Warszawie i Katowicach.

Kiedy opłaca się być VAT-owcem?

Przy podejmowaniu decyzji na temat tego, czy warto być podatnikiem VAT, czy wręcz przeciwnie, warto zwrócić się po poradę do wykwalifikowanych specjalistów w tej dziedzinie. Księgowość w Katowicach z pewnością udzieli nam wszystkich niezbędnych informacji. Wielu przedsiębiorców podkreśla, że usługi księgowe w Katowicach są na naprawdę bardzo wysokim poziomie.

Kiedy warto być podatnikiem VAT? Przede wszystkim musimy zdawać sobie sprawę z tego, jak jest odliczany VAT w Polsce. Podatek, który płaci przedsiębiorca podczas kupowania towarów i usług dla swojej działalności to podatek VAT naliczony. Z kolei podatek, który jest doliczany do ceny sprzedawanych przez przedsiębiorcę produktów, to VAT należny. Do Urzędu Skarbowego wpłaca się różnicę między VAT-em naliczonym a należnym. W przypadku, gdy VAT naliczony jest wyższy od należnego, wówczas przedsiębiorca ma prawo, by zawnioskować o uzyskanie zwrotu podatku. Wtedy bycie podatnikiem jest jak najbardziej ekonomicznie uzasadnione i nawet wskazane.

Kiedy nie warto być podatnikiem VAT?

Kiedy nie opłaca się być VAT-owcem? W przypadku, kiedy prowadzimy działalność, której klientami są osoby indywidualne, warto zrezygnować z VAT-u. Danina ta byłaby dla klientów dodatkowym, niepotrzebnym obciążeniem. Podobnie sprawa wygląda, gdy prowadzona firma osiąga niewielkie dochody, a jej właściciel rozlicza się na podstawie ryczałtu. Szczegółowych informacji na temat optymalizacji podatkowych udziela przedsiębiorcom outsourcing księgowy w Warszawie.

Kogo dotyczy podatek u źródła (WHT)?

Polskie przedsiębiorstwa korzystające z usług świadczonych przez firmy mające swoją siedzibę poza granicami naszego kraju muszą pamiętać o funkcjonowaniu tzw. podatku u źródła, który stanowi należność wynikającą z rozliczeń między podmiotami o różnych rezydencjach podatkowych. Jego wysokość oraz ewentualne zwolnienie wynika z przepisów podatkowych w danym kraju oraz umów międzynarodowych, które dotyczą unikania podwójnego opodatkowania. Czym dokładnie jest podatek u źródła i kogo dotyczy?

Czym jest podatek u źródła?

Podatek u źródła z ang. Withholding Tax (WHT) to specyficzna forma podatku CIT, który naliczany jest przy płatnościach transgranicznych, które wynikają z tytułu należności licencyjnych, odsetek, dywidend, czy zakupu niektórych usług niematerialnych. W przypadku podatku WHT podatnikiem jest firma, która otrzymuje zapłatę. Rolę płatnika pełni zaś przedsiębiorstwo dokonujące tej zapłaty.

Transakcja przebiega w taki sposób, że płatnik nalicza i pobiera opłatę od podatnika, którą następnie przekazuje do urzędu skarbowego. Podatnik otrzymuje więc wynagrodzenie netto, które jest pomniejszone o kwotę podatku zatrzymanego w kraju płatnika. Wynika z tego, że źródłem podatku jest państwo, w którym powstał dochód.

Kogo dotyczy podatek u źródła?

Obowiązek naliczania podatku u źródła dotyczy zarówno osób fizycznych prowadzących działalność gospodarcza, jak i osób prawnych, czy jednostek organizacyjnych nie posiadających osobowości prawnej. W związku z tym każda firma prowadząca rozliczenia z międzynarodowymi kontrahentami powinna znać pojęcie i zakres podatku u źródła, a także treść umów międzynarodowych dotyczących unikania podwójnego opodatkowania. Znajomość odpowiednich przepisów prawa pozwala na prawidłowe ustalenie obowiązku podatkowego lub skorzystanie z możliwości zwolnienia od zapłaty takiej należności. Ze względu na specyfikę rozliczeń międzynarodowych zaleca się skorzystanie z usług wyspecjalizowanych firm, które świadczą usługi księgowe w tym zakresie.

Zakres przedmiotowy podatku WHT

Zakres przedmiotowy podatku u źródła został określony ustawowo i obejmuje przychody wynikające z zapłaty za usługi niematerialne i należności licencyjne. Obowiązują dwie stawki podatku WHT, które wynoszą odpowiednio 10 i 20 procent przychodu, w zależności od jego źródła. Stawka 20% obejmuje przychody wynikające z:

– tytułu świadczenia usług: doradczych, księgowych, prawnych, reklamowych, rekrutacyjnych, badania rynku, przetwarzania danych, zarządzania i kontroli, gwarancji i poręczeń oraz świadczeń o podobnym charakterze;

– odsetek:

  • pochodzących z praw autorskich lub praw pokrewnych, projektów wynalazczych, znaków towarowych i i wzorów zdobniczych, w tym także ze sprzedaży tych praw,
  • od należności za udostępnienie tajemnicy receptury lub procesu produkcyjnego,
  • za użytkowanie lub prawo do użytkowania urządzenia przemysłowego, w tym także środka transportu, urządzenia handlowego lub naukowego,
  • za informacje związane ze zdobytym doświadczeniem w dziedzinie przemysłowej, handlowej lub naukowej (know-how);

– opłat za świadczenie usług w zakresie działalności rozrywkowej, widowiskowej, czy sportowej świadczonej przez osoby prawne z siedzibą za granicą i organizowanej za pośrednictwem osób fizycznych lub osób prawnych prowadzących na terytorium Polski działalność w zakresie imprez rozrywkowych, sportowych i artystycznych.

Niższa, 10% stawka podatku dotyczy przychodów z tytułu:

– uzyskanych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przez zagraniczne przedsiębiorstwa żeglugi powietrznej, z wyłączeniem przychodów uzyskanych z lotniczego rozkładowego przewozu pasażerskiego, skorzystanie z którego wymaga posiadania biletu lotniczego przez pasażera;

– opłat należnych za wywóz ładunków i pasażerów przyjętych do przewozu
w portach polskich przez zagraniczne przedsiębiorstwa morskiej żeglugi handlowej, z wyjątkiem ładunków i pasażerów tranzytowych.

Obowiązek uiszczenia podatku u źródła dotyczy transakcji z podmiotami, które nie posiadają siedziby lub zarządu na terenie Polski.

W jakich sytuacjach nie ma obowiązku pobierania podatku WHT?

Zgodnie z prawem zastosowanie stawki podatku wynikającej z odpowiedniej umowy międzynarodowej o unikaniu podwójnego opodatkowania lub niepobranie podatku na podstawie tej umowy przez polski podmiot jest możliwe dzięki udokumentowaniu siedziby podatnika poprzez tzw. certyfikat rezydencji podatkowej. W praktyce oznacza to, że podatku WHT można nie pobierać jeżeli Polska ma zawartą umowę z krajem, z którego pochodzi podatnik (usługodawca) oraz dostarczył on polskiemu kontrahentowi swój certyfikat rezydencji podatkowej.

Właściwe naliczanie podatku WHT

Jak wynika z powyższych akapitów, zagadnienie podatku u źródła jest złożone i może prowadzić do różnych interpretacji. Dodatkowo Kodeks karno-skarbowy przewiduje odpowiedzialność karną za podawanie nieprawdy w oświadczeniach dotyczących podatku WHT oraz nieprawidłowości w jego naliczaniu. W związku z tym księgowość obejmującą rozliczenia z międzynarodowymi kontrahentami warto zlecić zewnętrznym podmiotom specjalizującym się w tego typu usługach. Outsourcing księgowy wpływa na wzrost efektywności działania, dzięki powierzeniu najlepszym specjalistom obsługi rachunkowej firmy. Jedną z najlepszych firm świadczących tego typu usługi jest GLC, które poprzez biuro rachunkowe w Warszawie zapewnia wsparcie w każdy obszarze prowadzenia biznesu. Firma posiada również biuro rachunkowe w Katowicach zatrudniając łącznie 100 ekspertów w zakresie księgowości, podatków, prawa i wielu innych dziedzin.

Podatek u źródła, jak każde rozliczenie ze Urzędem Skarbowym wymaga skompletowania odpowiedniej dokumentacji potwierdzającej jego należność oraz znajomości przepisów umożliwiających jego właściwe naliczenie. Dodatkową trudnością jest fakt, że podatek będzie należny lub nie, w zależności od kraju, z którego pochodzi usługodawca. Ma to związek z obowiązywaniem umów międzynarodowych dotyczących unikania podwójnego opodatkowania oraz posiadania przez firmy odpowiednich certyfikatów rezydencji podatkowej.

citing.TAX, czyli z przekąsem o podatkach. #6 Składka z tytułu reklamy, czyli o najgłośniejszym podatkowym milczeniu w dziejach

Do milczenia polskich mediów na tematy podatkowe zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Przecież największe polskie media przemilczały kwestie opodatkowania spółek komandytowych, CIT ograniczania ulgi abolicyjnej, czy kontrowersje związane z wdrożeniem do polskiego prawa podatkowego schematów podatkowych. Nikogo nie powinno zatem zdziwić, gdy 10 lutego 2021 r. polskie media zamilkły ponownie.

Tym razem jednak było to zupełnie inne milczenie.

Gdzie Rząd nie może, tam podatek pośle

Zacznijmy od rzeczy oczywistych. Na wypadek, gdyby ktoś z nas: nie posiadał w domu telewizji, nie słuchał radia jadąc samochodem do pracy lub nie przeglądał wiadomości popijając poranną kawę – 10 lutego 2021 r. znaczna grupa polskich przedsiębiorców mediowych ogłosiła strajk. Zamarło wszystko. Zamiast radia cisza w odbiornikach. Zamiast naszych ulubionych programów telewizyjnych – czerń na ekranach. Zamiast wiadomości na portalach internetowych – manifest.

Wszystkiemu winna okazała się nowa idea polskiej Rady Ministrów, jakim stała się „Składka z tytułu reklamy”. Proponując wprowadzenie tego nowego podatku (o tym, dlaczego jest to jednak podatek, będzie za chwilę) nasz bohaterki Rząd ponownie postanowił stanąć w obronie najbardziej potrzebujących – tym razem za takowych uznano Narodowy Fundusz Zdrowia, Narodowy Fundusz Ochrony Zabytków oraz nowy twór – Fundusz Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Cel zmian i nowych obciążeń – jak zwykle – szczytny – Rada Ministrów stwierdziła bowiem, że podmioty te potrzebują (całej masy) pieniędzy, bowiem zostały dotknięte negatywnymi skutkami COVID-19. Dodatkowo, dążeniom do wprowadzenia tej nowej podatkowej idei w życie jest chęć ochrony nas – obywateli – przed fake news, utratą poczucia wolności oraz ograniczeniem dostępu do dóbr kultury i dziedzictwa narodowego[1].

Oczywiście – żeby komuś dać, komuś trzeba zabrać. Aby jednak nie sięgać (przynajmniej bezpośrednio) do kieszeni Polaków, Rząd postanowił wdrożyć rozwiązanie uczciwe i sprawdzone – aktualne bowiem już od czasów Robin Hood’a – i zabrać kasę złym, niedobrym i bogatym. Któż lepiej wpisuję się w tę definicję niż media niepubliczne?

Zgodnie z tak przyjętymi założeniami z nieograniczonej wyobraźni polskiego projektodawcy podatkowego narodziła się ona – Składka z tytułu reklamy. Twór, w ramach którego pieniądze zabiera się mediom (wszelkiego rodzaju) i rozdaje potrzebującym – jak NFZ.

Wszystko spięło się pięknie – media mają przecież za dużo pieniędzy, a NFZ to worek bez dna. Wystarczyło pogodzić jednych z drugim, z korzyścią dla nas wszystkich. Po partnersku.

Podatek, który nie jest podatkiem

Media nie przyjęły zbyt dobrze tej propozycji. Składkę (wbrew treści ustawy!) nazwały podatkiem od mediów, którym Rząd próbuje zamknąć im usta. Skąd ta różnica w nazewnictwie? Cóż, składki kojarzą nam się lepiej niż podatki – sugerują, że jakaś grupa zrzuca się na konkretny cel. Podatki kojarzą nam się źle – płacimy a i tak nic z tego nie ma. Dodatkowo – Rząd powiedział przecież, że za jego kadencji nie wprowadzi nowych podatków. A nasz Rząd słowa dotrzymuję.

Co więcej – projektodawca stara się nas na siłę przekonać, że wcale nie jest tak, jak jest w rzeczywistości (w polskich podatkach to norma, nikogo to już nie wzrusza). Stąd też proponowana nazwa ustawy. Tu również należy bowiem docenić kunszt intelektualny projektodawców, bo zamiast nazwać proponowaną ustawę „Ustawą o podatku od reklam” uraczono nas poetycką – i bardzo niewinną – nazwą: „Ustawa o dodatkowych przychodach Narodowego Funduszu Zdrowia, Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków oraz utworzeniu Funduszu Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów”. Ani zatem słowa o podatkach. Tylko o „dodatkowych przychodach”. Tych najbardziej potrzebujących.

Pomimo tego media krzyczą coś o podatku. Któż ma zatem rację? W tym wypadku staję po stronie mediów.

Przypomnijmy, że podatkiem jest publicznoprawne, nieodpłatne, przymusowe oraz bezzwrotne świadczenie pieniężne na rzecz Skarbu Państwa, województwa, powiatu lub gminy, wynikające z ustawy podatkowej [art. 6 Ustawy Ordynacja Podatkowa z dnia 29 sierpnia 1997 r. (t.j. Dz.U. z 2020 r. póz. 1325 ze zm.)].

Czy składka z tytułu reklamy ma charakter publicznoprawny? Nie ma wątpliwości – środki z niej zasilać będą przecież instytucje państwowe. Czy jest nieodpłatna – jak najbardziej, media w zamian za składkę przecież nic nie dostaną. Czy jest przymusowa- tak, mediów o ich zdanie nikt tu pytał. Czy jest bezzwrotna? Oj tak – próżno szukać w projekcie rozwiązania, które sugerowałoby, że NFZ mediom pieniądze odda, gdy tylko skończą się jego problemy.

Zatem, choćby Rada Ministrów próbowała nam wmówić, że składka jest składką, a podatek podatkiem – nie dajmy się zwieść. Składka z tytułu reklamy to nic innego jak (kolejny już) podatek od reklamy, wymierzony w przedsiębiorstwa medialne, który przypadkiem zasili konto NFZ.

Kogo zaboli po kieszeni?

Ze składką jak to z podatkiem – ktoś pójdzie z torbami. Tym kimś, jak już wiemy – są media, a konkretniej dostawy usług medialnych, nadawcy, podmioty prowadzące kina, podmioty umieszczający reklamy na billboardach czy wydawcy prasy. Oberwie się też przedsiębiorcom, którzy publikują reklamy w Internecie.

Projekt Ustawy[2] składkę dzieli na dwie części – z tytułu reklamy konwencjonalnej oraz z tytułu reklamy internetowej. Tę pierwszą zapłacą media „tradycyjne”, jak prasa, telewizja, radio czy wieszający reklamy. Drugą – między innymi przedsiębiorcy, którzy będą zarabiali na reklamach publikowanych w Internecie. Faktem jest, że zapłacą najwięksi, a przynajmniej – duże podmioty. Obowiązek zapłaty składki konwencjonalnej dotknie zarabiających na reklamach powyżej 1 000 000 zł (telewizja i radio) lub 15 000 000 zł (prasa) [art. 9 Ustawy]. Przy składce internetowej podatkową poprzeczkę zawieszono jeszcze wyżej – podatek zapłacą bowiem przedsiębiorcy, którzy z tytułu reklamy zarobią w Polsce powyżej € 5 000 000, lub na całym świecie – ponad € 750 000 000.

Tak wysoko postawione progi mają uwalniać mniejsze przedsiębiorstwa od zapłaty -podatku- składki, a przy tym – wpisywać się w retorykę projektodawców i chęci walczenia „z tymi złymi wielkimi przedsiębiorstwami internetowymi”.

Jak bardzo zaboli?

Możliwe, że składka z tytułu reklamy nie zostałaby tak bardzo nagłośniona (chociaż słowo to w kontekście ciszy w eterze pasuje tu akurat średnio), gdyby nie skala obciążeń, z jakimi będzie się wiązała.

Opodatkowaniu będą podlegały przychody, czyli wszystko, co stanowi zapłatę za usługi reklamowe pomniejszone o podatek od towarów i usług [art. 6 Ustawy]. Warto zwrócić tu uwagę na dwie rzeczy:

  • nasz ustawodawca daje kolejny dowód na to, że nie odróżnia przychodu od obrotu (poprzedni pokaz mieliśmy przy tarczach finansowych, gdzie o spadku przychodów w podatkach dochodowych świadczyły wyniki z deklaracji VAT);
  • opodatkowaniu „składką” z tytułu reklama podlega wszystko co zarobimy, a nie tylko osiągane stąd dochody.

Oznacza to, że jeżeli większość komercyjnych przedsiębiorstw medialnych utrzymuje się z reklam (a nie czarujmy się – tak właśnie jest), zabranie im w zależności od rodzaju reklamy i środka przekazu od 2% do 15% przychodów sprawia, że marżowość niektórych przedsiębiorców może mocno ucierpieć.

I tu jest chyba pies pogrzebany, i tu media doszukują się zamachu. Dla wielu z nich struktura składki – oparta o opodatkowanie przychodu (a nie dochodu) w połączeniu z wysokością obciążeń – może wpędzić wiele przedsiębiorstw w straty, a przez to – doprowadzić do zakończenia ich działalności.

Czy media mają rację? Cóż, wszystko zależy od ich wyników, ale wyobraźmy sobie, że nagle zabierają nam 10% naszego miesięcznego wynagrodzenia (całego, nie tylko tego, co nam zostaje po opłatach!). Czy jesteśmy wciąż ponad kreską, czy zaczyna nam brakować? Odpowiedzi będą pewnie różne, jednak dla części z nas oddanie tych dodatkowych 10% będzie dramatem.

Podobnie będzie z niektórymi przedsiębiorstwami z branży mediów. Daleki jestem więc od tego, że media walczą o pieniądze. Wiele z nich walczy o przetrwanie.

Jak się przygotować?

Problemy ze składką z tytułu reklamy nie kończą się na kwestii zapłaty. Ustawa nakłada na przedsiębiorców z branży medialnej szereg obowiązków, które wiążą się z obliczaniem przychodów z tytułu reklamy oraz należnej stąd składki.

Sprawa jest o tyle poważna, że czasami ustawodawca żąda od przedsiębiorców mocy parapsychologicznych, a przynajmniej czytania w myślach.

Jak bowiem inaczej interpretować to, że przedsiębiorcy wyświetlający reklamę w Internecie muszą zgadywać, czy użytkownik wyświetla reklamę na terytorium RP (wtedy naliczamy od tego składkę), a kiedy poza granicami kraju [art. 16 Ustawy]? Fakt, projektodawcy wspierają tu naszych przedsiębiorców wyposażając ich w uprawnienie do szczegółowej inwigilacji odbiorców – poprzez sprawdzanie ich adresu IP, geolokalizację ich urządzeń, czy sprawdzanie ich adresów korespondencyjnych [art. 17 Ustawy]. Pytanie jednak, czy to wystarczy?

Jedno jest pewne – do wejścia w życie tej nowej pseudo-składki przedsiębiorcy medialni powinni się przygotować. Opracować mechanizmy i procedury wewnętrzne, które pozwolą im na prawidłowe ustalenie od jakich przychodów i w jakiej wysokości powinni pobierać składkę.

Media powinny się przy tym śpieszyć – Ustawa ma wejść w życie 1 lipca 2021 r.  I znając skuteczność naszego ustawodawcy w sprawach podatkowych – termin ten zostanie pewnie dotrzymany.

W GLC pomagamy przedsiębiorcom przygotować się do zmian w przepisach podatkowych oraz zapewnić zgodność ich działania z prawem. Prowadzisz przedsiębiorstwo z branży medialnej? Publikujesz reklamy w Internecie? Zapraszamy do skorzystania z naszej kompleksowej usługi wsparcia podatkowego dla przedsiębiorców. Więcej szczegółów znajdziesz pod tym linkiem: Podatki dla przedsiębiorców

[1] To nie żart – w założeniach projektu wskazano właśnie na te kwestie jako podstawę wprowadzenia nowego podatku: https://archiwum.bip.kprm.gov.pl/kpr/form/r763470774,Projekt-ustawy-o-dodatkowych-przychodach-Narodowego-Funduszu-Zdrowia-Narodowego-.html – dostęp 21 lutego 2021 r.

[2] Projekt Ustawy o dodatkowych przychodach Narodowego Funduszu Zdrowia, Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków oraz utworzeniu Funduszu Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów z dnia 1 lutego 2021 r., https://tiny.pl/rld5r – dostęp dnia 21 lutego 2021 r.

Jak powinno wyglądać nowoczesne biuro rachunkowe

W dzisiejszych czasach nowoczesność kojarzy się przede wszystkim z poziomem informatyzacji. Dzięki innowacyjnym rozwiązaniom technologicznym odległość nie jest już barierą. Możliwe jest świadczenie usług księgowych bez względu miejsce wykonywania działalności. Nie ważne jest, czy miejsce siedziby zarządu to Katowice, Kraków, Wrocław, Łódź czy w Warszawa.

Księgowość spółki wraz z jej pełnym controllingiem może być prowadzona w innej lokalizacji. Wysoki poziom informatyzacji biura rachunkowego przestaje być  przewagą konkurencyjną, a staje się standardem.  Wzorcowe biuro rachunkowe powinno wyróżniać się jeszcze szeregiem innych cech, które dopiero łącznie sprawią, że będzie je można je nazwać nowoczesnym i innowacyjnym, bezpiecznym i wygodnym dla klientów.

Po pierwsze, nie do przecenienia jest zgrany, kompetentny i pomagający sobie zespół ludzi, którzy nieustannie podnoszą swoje kwalifikacje. Szczególnie w tej branży od poszczególnych pracowników zależy jakość realizowanych usług. Pracownicy i menadżerowie, którzy na co dzień mają bezpośredni kontakt z klientem są wizytówką biura rachunkowego. Dostępność specjalistów różnych dziedzin, którzy mogą pomóc przy nietypowych zadaniach to jeden z wyróżników poważnie traktującego klientów biura rachunkowego.

Ważne jest, aby niezależnie od zdarzeń losowych biuro rachunkowe mogło gwarantować ciągłość świadczenia usług. Warto, zatem przy wyborze biura rachunkowego dokonać oceny, czy pod nieobecność opiekuna (np. w okresie urlopowym) ktoś inny bez większych problemów załatwi pilną, nietypową sprawę.

Dobre biuro księgowe musi uwzględniać oczekiwania i wygodę klientów, co wyraża się w świadczeniu usług bezpośrednio powiązanych z księgowością, ale także usług okołoksięgowych niezbędnych do prowadzenia działalności gospodarczej. Skupienie w jednym miejscu doradztwa prawnego, podatkowego, doradztwa w zakresie zarządzania czy informatyki jest już sztuką. Ogromne znaczenie ma tutaj dostosowanie oferty, która zagwarantuje, że klient zminimalizuje zaangażowanie w sprawy administracyjne, mając jednocześnie pewność, że te prowadzone będą na wysokim poziomie, a całą energię i czas będzie mógł poświęcić na kreatywny rozwój biznesu.  Będzie miał też pewność, że w każdym postępowaniu podatkowym przed organem podatkowym reprezentować go będą profesjonalni i doświadczeni doradcy podatkowi.

Zminimalizowanie ryzyka podatkowego poprzez wzorcowe prowadzenie ksiąg i profesjonalną reprezentację przed organem podatkowym jest trudne do przecenienia.
Rozwiązania informatyczne stosowane w księgowości to nie tylko nowoczesny system klasy ERP.  Bardzo często klient biura liczy na pomoc w wyborze własnego systemu do zarządzania przedsiębiorstwem lub oczekuje wręcz, że jego biuro księgowe takie oprogramowanie dostarczy. Nowoczesne biuro wyróżnia w tym zakresie to, że korzysta z elastycznego oprogramowania, którego poszczególne moduły można polecić klientowi w zależności od skali, zapotrzebowania na informację i rodzaju prowadzonego biznesu. Klienci oczekują maksymalnej wygody w dostępie do informacji. Dlatego oprogramowanie powinno być dostępne przez przeglądarkę internetową i przez aplikację na urządzenia mobilne.

Z rozwiązaniami informatycznymi nieodłącznie związane jest bezpieczeństwo przechowywania i udostępniania danych oraz informacji, dlatego też dobre biuro rachunkowe powinno mieć wdrożone procedury jej ochrony.  Gromadzone zbiory danych i informacje, w tym informacje wrażliwe, muszą być przechowywane w sposób uniemożliwiający nieautoryzowany dostęp oraz gwarantujący odpowiednią długość ich przechowywania. Warto zatem dokonując wyboru biura rachunkowego sprawdzić, jak wygląda polityka bezpieczeństwa w tym zakresie.

Biuro rachunkowe to nie jest tylko usługowe prowadzenie ksiąg, obliczania podatków i przygotowywanie obowiązkowych zestawień. Nowoczesne biuro księgowe powinno umożliwić dostarczanie zarządowi raportów w każdym z wymaganych przez nich przekrojach. Standardem staje się raportowanie zarządcze i coraz częściej pożądane jest świadczenie usług szeroko rozumianego controllingu. Z jednej strony wiąże się to z wcześniej wspomnianym wykorzystaniem odpowiedniego oprogramowania, z drugiej z indywidualnym podejściem do oczekiwań i potrzeb raportowych klienta. Konieczne jest również posiadanie w zespole osób znających się na wdrażaniu controllingu, potrafiących dostosować narzędzia do konkretnych potrzeb i oczekiwań.

Na koniec chciałbym podziękować klientom za docenienie wysiłku wkładanego przez nasze zespoły pracowników oraz zachęcić potencjalnych klientów do nawiązania współpracy z GRUPĄ Leader.

Jak wybrać solidne biuro rachunkowe dla swojej firmy?

Wybór dobrego biura rachunkowego, to decyzja rzutująca na rozwój i zyskowność przedsiębiorstwa.

Korzystając z outsourcingu usług księgowych, dążymy bowiem nie tylko do obniżenia kosztów działalności firmy, ale również zapewnienia jej rzetelnego i zgodnego z aktualnie obowiązującymi przepisami prowadzenia ksiąg rachunkowych.

O tym, jakie wybrać biuro rachunkowe i czym się kierować w jego wyborze, w serwisie egospodarka.pl radzi Łukasz Zarzycki, dyrektor Działu Rachunkowości i Audytu Grupy Leader:

http://www.podatki.egospodarka.pl/117804,Jak-wybrac-solidne-biuro-rachunkowe-dla-swojej-firmy,1,64,1.html

Tylko do końca czerwca mamy czas na potwierdzenie, że samochód firmowy ze względów technicznych wyklucza użytkowanie prywatne i uprawnia do odliczenia VAT

Ustawodawca po raz kolejny zafundował przedsiębiorcom używającym w swojej działalności pojazdów, obowiązkowe koszty w postaci dodatkowego badania technicznego.

Musi je zrobić Przedsiębiorca, który chce zachować prawo pełnego odliczenia podatku VAT od rat leasingowych, napraw, a przede wszystkim paliwa od pojazdów wykorzystywanych w działalności, których konstrukcja wskazuje na ich podstawowe przeznaczenie do celów gospodarczych. W przeciwnym wypadku konieczne jest prowadzenie uciążliwej, szczegółowej ewidencji użytkowania samochodu. Cieszą się właściciele okręgowych stacji kontroli pojazdów, bo mogą liczyć na wzmożony ruch w okresie od kwietnia do czerwca 2014 r., co oznacza wzrost przychodów.

Powyższe obowiązki wynikają ze zmian ustawy o VAT, które weszły w życie 1 kwietnia 2014 r. Przedsiębiorca, który chce zachować prawo pełnego odliczenia podatku VAT od pojazdów wykorzystywanych w działalności, których konstrukcja wskazuje na ich podstawowe przeznaczenie do celów gospodarczych, wykluczające ich użycie do celów prywatnych (lub użycie do celów prywatnych jest nieistotne), musi potwierdzić ich konstrukcję, a tym samym brak możliwości prywatnego użycia, dodatkowym badaniem technicznym.

Oprócz poniesienia kosztów dodatkowego badania w kwocie 50,00 zł oraz czasu poświęconego na samo badanie, przedsiębiorcy muszą także udać się ponownie do Wydziału Komunikacji Urzędu Miasta (Starostwa Powiatowego) w celu dokonania stosownej adnotacji w dowodzie rejestracyjnym o spełnieniu wymagań przewidzianych w ustawie VAT dla samochodów dających pełne prawo do odliczenia VAT.

Analogiczna sytuacja miała miejsce przed wprowadzeniem zmian w ustawie VAT w zakresie odliczania VATu od paliwa przed 2011r. Jednak dodatkowe badania techniczne przeprowadzone na podstawie ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy o transporcie drogowym (Dz. U. 2010r., Nr 247, poz. 1652), które także stwierdzały spełnianie warunków technicznych do odliczenia VATu oraz zaświadczenia wydane na ich podstawie z dniem 1 kwietnia 2014 r. tracą swoją moc. Co oznacza wspomnianą konieczność przeprowadzenia „nowego” dodatkowego badania technicznego. Badanie to powinno zostać przeprowadzone w terminie najbliższego obowiązkowego okresowego badania technicznego, nie później niż do 1 lipca 2014 r.

Wyjątkiem są zaświadczenia wydane przed 1 kwietnia 2014 r. dla pojazdów samochodowych mających jeden rząd siedzeń, który oddzielony jest od części przeznaczonej do przewozu ładunków ścianą lub trwałą przegrodą, klasyfikowanych na podstawie przepisów prawa o ruchu drogowym do podrodzaju jako: wielozadaniowy, van. Te zachowują swoją ważność dla potrzeb stosowania nowych przepisów… o ile w pojazdach tych nie zostały wprowadzone zmiany skutkujące niespełnieniem warunków technicznych uprawniających do pełnego odliczenia podatku VAT. Innymi słowy, zaświadczenia i adnotacje VAT-1 wydane na podstawie wspomnianej ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r., zachowują swoją ważność i nie ma obowiązku ponownego ich przeprowadzania.

Ważność tracą badania techniczne i wydane na ich podstawie zaświadczenia stanowiące podstawę do dokonania adnotacji VAT-2, VAT-3, VAT-4. W przypadku tych pojazdów należy przeprowadzić wspomniane dodatkowe badania techniczne, na podstawie których zostanie nadana adnotacja VAT-2, gdyż już nie będą funkcjonowały adnotacje VAT-3 i VAT-4.
 
W skrócie przedstawia się to następująco:
Pojazdy spełniające wymagania określone w art. 86a , ust. 9 ustawy o VAT:

Adnotacja Warunki techniczne
VAT-1a Pojazdy samochodowe inne niż samochody osobowe,  mające jeden rząd siedzeń, który oddzielony jest od części przeznaczonej do przewozu ładunków ścianą lub trwałą przegrodą, klasyfikowanych na podstawie przepisów prawa o ruchu drogowym do podrodzaju: wielozadaniowy, van
VAT-1b Pojazdy samochodowe, inne niż samochody osobowe, mające jeden rząd siedzeń, które mają otwartą część przeznaczoną do przewozu ładunków
VAT-2 Pojazdy samochodowe, inne niż samochody osobowe, mające jeden rząd siedzeń,  które posiadają kabinę kierowcy i nadwozie przeznaczone do przewozu ładunków jako konstrukcyjnie oddzielne elementy pojazdu;

Tagi: vat 4 w dowodzie rejestracyjnym, vat 1 w dowodzie rejestracyjnym

 

Tekst: Artur Hofman

Dlaczego warto płacić faktury w terminie?

Aż 75% faktur w Polsce jest regulowanych po terminie, ponad 12% ma opóźnienie w płatnościach większe niż 3 miesiące. Zatorom płatniczym miały przeciwdziałać m.in. przepisy podatkowe wprowadzone w 2013 r. Problem w tym, że nowelizacje nie odniosły spodziewanego efektu.

Spowodowały za to poważne konsekwencje dla podatników, które w pewnych sytuacjach mogą spowodować jeszcze większe trudności z zachowaniem przez nich płynności finansowej.

Przedsiębiorcy, na skutek przepisów, które zastosować można tylko w teorii, przede wszystkim zapłacą podatek od towarów lub usług sprzedanych klientowi mimo, iż sami nie otrzymali zapłaty. Dodatkowo mogą jeszcze zapłacić podwójny podatek za usunięte z kosztów, niezapłacone towary, jeśli nie będą potrafili wyodrębnić ich w spisie z natury robionym na koniec roku.
Nie zawsze jest tak, że nie płacimy za towary dlatego, że chcemy dłużej zatrzymać gotówkę. Bardzo często jej nie mamy, bo nie otrzymaliśmy należności od naszych własnych kontrahentów. Dlatego próbując odpowiedzieć na pytanie: dlaczego warto płacić swoje zobowiązania w terminie, chcę się skupić nie na opisywanych często aspektach związanych z etyką biznesową oraz wiarygodnością na rynku, ale twardych, finansowych argumentach.

Względy podatkowe

Towar lub materiał niezapłacony nie może stanowić kosztu uzyskania przychodu. Jeśli w trakcie roku podatkowego nie zapłacimy za niego w terminie, to w następnym miesiącu trzeba go wyksięgować z kosztów, co automatycznie podnosi podatek.
O jakim terminie mowa? 30 dni od daty upływu terminu płatności – w przypadku zwykłych faktur i rachunków oraz 90 dni od daty zaliczenia kwoty wynikajacej z faktury do kosztów uzyskania przychodów, jeśli termin płatności jest dłuższy niż 60 dni.
Zmniejszenia kosztów dokonuje się w miesiącu, w którym upływają wymienione terminy. Jeżeli w miesiącu, w którym podatnik ma obowiązek dokonać zmniejszenia, nie ponosi kosztów uzyskania przychodów lub poniesione koszty są niższe od kwoty zmniejszenia, wówczas ma obowiązek zwiększyć przychody o kwotę, o którą nie zostały skorygowane koszty.

Koszty prowadzenia ewidencji

Jak wspomniałem wyżej przeterminowane niezapłacone faktury trzeba wyksięgować z ewidencji. Wymaga to dodatkowych czynności księgowych, które muszą być przeprowadzone zgodnie z przepisami. A to kosztuje. Dodatkowy czas na korekty w księgach rachunkowych musi poświęcić księgowa lub, w przypadku małych firm, sam właściciel. W przypadku dużych przedsiębiorstw, korzystających z outsourcingu usług księgowych, trzeba zapłacić za dodatkowe godziny pracy biura rachunkowego. W zależności od sposobu płatności za taką usługę jedna przeterminowana faktura może nas kosztować dodatkowo nawet kilkadziesiąt złotych.

Koszty związane z rozliczeniem roku podatkowego

Mniejsze firmy, które rozliczają się na podstawie podatkowej księgi przychodów i rozchodów mogą mieć dodatkowo kłopot z rozliczeniem dochodu w całym roku podatkowym. W ich przypadku koszty uzyskania przychodu w PIT przedsiębiorców, są obliczane w oparciu o spis z natury dokonywany na początek i koniec roku.

Począwszy od 2013 r. należało w nim wskazać, za które towary w magazynie lub na sklepie nie została uiszczona należność i zgodnie z tym obliczyć koszty za cały rok 2013. Żeby zrobić to prawidłowo, trzeba szczegółowo prześledzić wszystkie płatności za wszystkie towary podlegające spisowi z natury. Następnie wyodrębnić w spisie z natury wartość towarów, które nie zostały zapłacone i o które wcześniej skorygowano (pomniejszono) koszty uzyskania przychodu. Brak takiego wyodrębnienia spowoduje, że towary te po raz drugi zostaną wyksięgowane z kosztów uzyskania przychodu za rok 2013. W rezultacie przedsiębiorca zapłaci zawyżony podatek dochodowy.

Oczywiście powiązanie konkretnych towarów z terminem zapłaty faktury za ich dostawę nie musi być trudne… o ile przedsiębiorstwo prowadzi szczegółową ewidencję magazynową wszystkich towarów, powiązaną z systemem rozliczeń podatkowych w obszarze kosztów według przepisów obowiązujących od początku 2013 r. Jednak programy komputerowe, które ewidencjonują zapłatę za towar posiada tylko ok. 10% firm z małą księgowością.

W pozostałych przypadkach wymaga to ogromnych nakładów pracy. A to znowu oznacza dodatkowe koszty czasu pracy pracowników zaangażowanych w szczegółowy remanent, księgowości lub samego właściciela.

Zaliczki od firm do korekty

Podatki: Tylko dwa tygodnie i kilka dni zostało na rozliczenie PIT za 2013 r. To także czas na skorygowanie już złożonych zeznań, bez przykrych skutków.

O tym, jakie błędy najczęściej popełniają przedsiębiorcy i jak się ustrzec konsekwencji wpłacenia zaliczki na podatek za grudzień po terminie, mówi na łamach „Pulsu Biznesu” Zbigniew Maciej Szymik, dyrektor generalny GRUPY Leader.

Źródło: „PULS Biznesu” z 11 kwietnia 2014 r. nr 71/2014, s. 12, autorka: Iwona Jackowska

Copyright GLC

Strategia, realizacja, wsparcie Tomczak | Stanisławski