+48 32 479 10 50

Spóźnione sprawozdanie finansowe

Zdarzają się sytuacje, w których na przykład ze względu na brak osoby zatwierdzającej, nie zostało zatwierdzone sprawozdanie finansowe spółki. Jak w takiej sytuacji można wywiązać się z obowiązku wobec urzędu skarbowego i sądu rejestrowego bez przykrych konsekwencji?

Jakie dokumenty złożyć w KRS i Urzędu Skarbowego, gdy sprawozdanie nie zostało zatwierdzone w ciągu 6 miesięcy od dnia bilansowego?

W przypadku, gdy sprawozdanie nie zostało zatwierdzone w termie lub też nie odbyło się zgromadzenie wspólników mające zatwierdzić sprawozdanie, to takie niezatwierdzone sprawozdanie powinno być złożone do sądu rejestrowego (w ciągu 15 dni po upływie terminu do zatwierdzenia). Po zatwierdzeniu należy przesłać ponownie sprawozdanie wraz ze stosownymi dokumentami (w ciągu 15 dni po jego zatwierdzeniu). Natomiast z przepisów podatkowych nie wynika, by należało takie sprawozdanie złożyć do urzędu skarbowego. Trzeba się jednak liczyć z tym, że w takiej sytuacji momencie spółka jest narażona na grzywnę z tytułu niezłożenia sprawozdania w ustawowym terminie.

Należy pamiętać, że za niezgłoszenie sprawozdania finansowego do rejestru sądowego przepisy ustawy o rachunkowości przewidują odpowiedzialność karną (grzywna albo kara ograniczenia wolności). Ponadto, także sąd rejestrowy może zastosować swoiste środki przymusu względem spółki. W takim przypadku sąd rejestrowy wzywa osoby zobowiązane do złożenia sprawozdania, wyznaczając dodatkowy 7-dniowy termin, pod rygorem zastosowania grzywny (w jednym postanowieniu sąd może wymierzyć grzywnę nie wyższą niż 10 tys. złotych, chyba że dwukrotne wymierzenie grzywny okazało się nieskuteczne).

Gdy, mimo zastosowania grzywien spółka nadal nie złoży sprawozdania, sąd rejestrowy może ustanowić dla niej kuratora na okres nieprzekraczający roku, z możliwością przedłużenia na okres kolejnych 6 miesięcy (osoby prawne). Sąd może także z urzędu, z ważnych powodów, orzec o rozwiązaniu spółki oraz ustanowić likwidatora (osobowe spółki handlowe).
Jakie są konsekwencje, gdy do wniosku o wpis do KRS nie zostały załączone wszystkie dokumenty lub na dokumentach brakuje podpisu?

Rodzaj uchybienia determinuje rodzaj działań podjętych przez sąd rejestrowy w celu ich usunięcia. W przypadku stwierdzenia we wniosku braków innych niż nieprawidłowe jego wypełnienie (niedołączenie dokumentów wymaganych do dokonania wpisu, dołączenie dokumentów błędnych lub niepodpisanych) lub brak opłaty za wpis albo za ogłoszenie, sąd wydaje postanowienie wzywające do uzupełnienia braków. W takim postanowieniu sąd zakreśla termin, w jakim braki muszą zostać uzupełnione (7 dni od dnia doręczenia postanowienia).

Uzupełnienie wniosku powoduje rozpatrzenie wniosku i dokonania wpisu, jeśli wszystkie dokumenty zostały złożone, a wniosek opłacony. W przeciwnym wypadku sąd odmówi dokonania wpisu, co oznacza konieczność złożenia nowego wniosku. W sytuacji, gdy nie jesteśmy w stanie uzupełnić braków w zakreślonym przez sąd terminie, należy niezwłocznie skierować do sądu prośbę o przedłużenie terminu na uzupełnienie braków.

Jeśli brak uiszczenia opłaty lub uzupełnienie wniosku o wpis było błędne – sprawozdanie do zwrotu.
W sytuacji, gdy wniosek o wpis do KRS naszego sprawozdania finansowego zawiera błędy, nie został podpisany albo też nie został opłacony, sąd rejestrowy zarządza jego zwrot, a sam wniosek nie wywołuje żadnych skutków. W takim przypadku mamy prawo złożyć go o ponownie w terminie 7 dni od daty doręczenia zarządzenia o zwrocie wniosku. Gdy ponownie złożony wniosek będzie wolny od braków, wywoła on skutek od daty wniesienia zwróconego wniosku.

Tekst: Artur Hofman

Kto zatwierdza sprawozdania finansowe?

Najczęstszym błędem związanym z rocznymi sprawozdaniami finansowymi jest to, że… spółki w ogóle nie składają ich w urzędzie skarbowym lub – częściej – w sądzie rejestrowym, albo zostawiają to na ostatnią chwilę.

Przyczyny są różne: od przeoczenia lub niewydolności działów księgowych po celowe działanie spowodowane chęcią zatajenia rzeczywistej sytuacji finansowej spółki przed organami państwowymi lub osobami trzecimi. W takiej sytuacji za uchybienia odpowiada osoba zobowiązana do zatwierdzenia sprawozdania finansowego.

Kto podpisuje roczne sprawozdanie finansowe?

Sprawozdanie finansowe podpisuje osoba, której powierzono prowadzenie ksiąg rachunkowych oraz kierownik jednostki, a jeżeli jednostką kieruje organ wieloosobowy – wszyscy członkowie tego organu.
W skrócie obrazuje to poniższa tabela:

Forma prawna jednostki Organ zatwierdzający
spółki z ograniczoną odpowiedzialnością walne zgromadzenie wspólników
spółki akcyjne walne zgromadzenie akcjonariuszy
spółki komandytowo-akcyjnej walne zgromadzenie komplementariuszy i akcjonariuszy
spółdzielnie walne zgromadzenie członków spółdzielni lub ich przedstawicieli
osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą ta osoba

 

Tekst: Artur Hofman

Badanie sprawozdania finansowego – szansa dla spółki czy prawny obowiązek?

Wśród małych i średnich przedsiębiorców nierzadkie jest przekonanie, że roczne sprawozdania finansowe i jego badanie przez biegłego rewidenta potrzebne jest tylko po to, by – jak nakazują przepisy – złożyć do Sądu Rejestrowego i Urzędu Skarbowego opinię wraz z raportem.

Co więcej spotkałem się z przedsiębiorcami kalkulującymi odpowiedzialność karną (w rzadkich przypadkach to tylko grzywna nieprzekraczająca 1000 zł), a kosztem badania. Różnica w „cenie” oczywiście jest na niekorzyść działania zgodnego z prawem. Opinia taka jest krótkowzroczna i szkodliwa dla samego przedsiębiorcy. Krótko to przedstawię.

Biegły rewident – wróg publiczny

Jakiś czas temu miałem wątpliwą przyjemność badać sprawozdanie finansowe w pewnej spółce produkcyjnej. Badanie ksiąg przez biegłego rewidenta było konieczne z uwagi na emisję papierów dłużnych na rynek papierów wartościowych. W umówionym terminie stawiłem się w siedzibie spółki. Główna księgowa była kompletnie nieprzygotowana na badanie. Na dzień dobry jeden z członków rady nadzorczej wprost powiedział, że jeżeli opinia nie będzie w ciągu tygodnia to poszukają nowego biegłego.

To był tylko „miły” początek pracy. Okazało się, że dostęp do ksiąg miałam ograniczony, a podstawowe dokumenty takie jak polityka rachunkowości były tworzone na poczekaniu, podpisywane z datą wsteczną w mojej obecności. Świadczyło to niewątpliwie o, delikatnie to ujmując, niefrasobliwości osób odpowiedzialnych za prowadzenie ksiąg jak i samego kierownika jednostki. Później było tylko gorzej. Brak inwentaryzacji, brak rozliczania produkcji, brak gospodarki magazynowej, środki trwałe wprowadzone bez dokumentów źródłowych. Nie było obszaru, który już na pierwszy rzut oka nie wymagałby korekty, a nawet kompletnej rewolucji. Właściwie księgi nadawały się do ponownego zaksięgowania, najlepiej na nowej bazie.

Główna księgowa zaczęła traktować mnie coraz bardziej wrogo, Pani Prezes w ogóle nie rozumiała zagadnień księgowych, a właściciel otwierał szeroko oczy ze zdumienia, był kompletnie bezradny. W ciągu kilku godzin z osoby, która miała tylko załatwić nieco uciążliwe formalności, stałem się wrogiem numer jeden.
Już drugiego dnia byłem pewien, że nie będę mógł wystawić opinii bez zastrzeżeń. Postanowiłem przerwać tę farsę i zaoszczędzić sobie nerwów. Dać czas spółce na przygotowanie się na badanie i powtórzenie w dogodnym dla niej terminie. Sprawa skończyła się wydaniem stanowiska o odmowie wyrażenia opinii.

Złudna kontrola nad przedsiębiorstwem

Nie daje mi spokoju, że często właściciele nie mają pojęcia o tym, co dzieje się w ich firmie. Są przekonani, że robiąc biznes kontrolują go w 100%. Jednakże są obszary (nie mówię tylko o księgowości), które są poza ich świadomością. Nie chodzi o moją wrażliwość na przejawy ludzkiej nieodpowiedzialności, ale właśnie kompletny brak zrozumienia przez właścicieli celu przeprowadzenia audytu przez biegłego rewidenta.

To zrozumiałe, że badanie jest uciążliwe, pracochłonne. Nikt nie lubi przecież być kontrolowany. Jednak należy na nie patrzeć inaczej – to szansa na spojrzenie osoby z zewnątrz. Pokazanie biegłego rewidenta w złym świetle, jako zła koniecznego, jest korzystne dla osób niekompetentnych. Później okazuje się że bałagan w księgowości jest komuś na rękę. Zastanawia mnie, że po latach właściciel ze zdumieniem odkrywa fakt okradania go w banalny sposób przez zaufaną księgową. Wydawałoby się niezbyt rozgarnięty magazynier potrafił wyciągnąć ze spółki ponad milion złotych.

Lepiej ograniczać ryzyko

Przypadki nadużyć wziętych z życia mogę mnożyć. Ważne by być mądrym przed szkodą. Antycypować możliwość oszustwa. Wprowadzać narzędzia ograniczające to ryzyko. Takim narzędziem jest niewątpliwie rzetelna księgowość, jest nim też biegły rewident, który wskaże właścicielowi obszary ryzyk, podpowie rozwiązania zanim ten sam biegły zostanie powołany przez organy ścigania do zbadania popełnienia przestępstwa. Na stracone pieniądze „oszczędnych” przedsiębiorców w późniejszym pozwie cywilnym bym już nie liczył.

Jak udowodnić, że samochód służy tylko do celów związanych z działalnością gospodarczą?

Przedsiębiorcom korzystającym z samochodów wykorzystywanych wyłącznie do celów działalności gospodarczej przysługuje prawo do odliczenia 100% podatku naliczonego wynikającego m.in. z ich zakupu, używania na podstawie umowy najmu oraz napraw i konserwacji.

Aby uznać samochód osobowy za wykorzystywany wyłącznie w działalności gospodarczej podatnika, sposób wykorzystywania tych pojazdów, zwłaszcza określony w ustalonych przez niego zasadach ich używania (dodatkowo potwierdzony prowadzoną przez podatnika dla tych pojazdów ewidencją przebiegu pojazdu), musi wykluczać ich użycie do celów niezwiązanych z działalnością gospodarczą. Ustawodawca nie precyzuje niestety co należy rozumieć przez sposób użytkowania wykluczający ich użycie do celów prywatnych.

Część wątpliwościrozwiewa komentarz Ministra Finansów opublikowany na początku kwietnia. Ale nie wszystkie.

Samochód nie pojedzie w celu prywatnym, jeżeli stoi zamknięty na parkingu

Duże wątpliwości mógł budzić zapis dotyczący określenia przez przedsiębiorcę szczegółowych zasad dotyczących sposobu wykorzystania pojazdów firmowych przez podatnika, które miały wykluczać użytek prywatny( art. 86a ust. 4 pkt 1 uVAT).
Ministerstwo wskazało, że okolicznościami potwierdzającymi obiektywnie brak możliwości użytku samochodu do celów prywatnych może być przykładowo:

  • obowiązek zostawiania po godzinach pracy na parkingach przedsiębiorstwa pojazdów używanych przez pracowników, bez możliwości ich pobrania poza tymi godzinami, w tym w weekendy, na cele inne niż wyłącznie działalność przedsiębiorstwa;
  • nadzór nad używaniem pojazdów w trakcie wykonywania obowiązków służbowych, przykładowo za pomocą GPS;
  • w przypadku nabywania pojazdów przez podatnika, którego przedmiotem działalności jest odprzedaż tych pojazdów – brak rejestracji tych pojazdów, uniemożliwiający ich poruszanie się po drogach, a w przypadku ich rejestracji – brak możliwości użycia tych pojazdów na cele prywatne; nie mogą to być zatem np. samochody demonstracyjne używane przez pracownika dealera do dojazdów do pracy;
  • w przypadku nabywania pojazdów przez podatnika, którego przedmiotem działalności jest wynajem tych pojazdów – określenie reguł wykluczających użytek prywatny;
  • używanie (w przypadku pojazdów tzw. lotniskowych) przez służby lotniska pojazdów do przemieszczania się po płycie lotniska, bez możliwości opuszczania przez te pojazdy terenu lotniska.

Zakaz użytku prywatnego samochodu musi być weryfikowany

Jednocześnie wskazano, że nie można obiektywnie uznać wykorzystywania pojazdu wyłącznie do celów działalności gospodarczej przykładowo w następujących przypadkach:

  • zostaną zawarte umowy z pracownikami na wynajęcie pojazdów dla celów używania ich prywatnie, w sytuacji gdy wynajem nie stanowi podstawowej działalności przedsiębiorstwa, a ceny wynajmu nie są cenami rynkowymi, co łącznie może wskazywać na próbę obejścia przepisów. Przy określaniu ceny (opłaty) za wynajem należy brać pod uwagę postanowienia wynikające z art. 32 ustawy o VAT regulującego kwestię określania podstawy opodatkowania w przypadku istnienia powiązań między nabywcą a usługodawcą. Zatem cena za wynajem musi stanowić realne wynagrodzenie (rzeczywistą równowartość) za świadczenie tego typu usług dostępne na rynku. Fakt, że korzystanie przez pracownika do celów prywatnych z samochodu pracodawcy uznawane jest za dochód dla pracownika nie oznacza, że warunek opłaty zostaje spełniony. Również to, że pracownik wykonuje pracę na rzecz przedsiębiorstwa nie może zostać uznane za domniemaną płatność dokonaną przez pracownika za używanie samochodu;
  • zostaną ustalone zasady używania pojazdów, jednakże nie istnieją żadne zabezpieczenia gwarantujące ich przestrzeganie; przykładowo istnieje zakaz używania przez pracowników pojazdów do celów prywatnych, jednakże nikt nie weryfikuje czy zakaz ten jest respektowany;
  • podatnik prowadzi działalność w miejscu zamieszkania, posiadając jeden pojazd – w tych okolicznościach nie jest możliwe obiektywne zagwarantowanie wykluczenia użytku prywatnego tego pojazdu, przykładowo w czasie wolnym od prowadzonej działalności gospodarczej (np. weekend czy wyjazd urlopowy).

Niestety, o ile wskazania Ministra Finansów zapewniają podatnikom większą precyzję przy ocenie, czy sposób używania przez nich samochodów osobowych w działalności pozwala na odliczenie 100% podatku naliczonego, o tyle pozwala zauważyć, że administracja podatkowa będzie bardzo restrykcyjnie podchodzić do kwestii uznania, że sposób użytkowania tego samochodu osobowego świadczy o tym, że może on być wykorzystywany wyłącznie w działalności gospodarczej.

Masz pomysł? To inicjatywa dla Ciebie

Konferencję i warsztaty w ramach projektu Let’s Start UP! zapowiedział portal MamBiznes.pl.

Artykuł cytuje wypowiedź Zbigniewa Macieja Szymika z GRUPY Leder, jednego z prelegentów, który zwraca uwagę na rolę profesjonalnego doradztwa biznesowego na pierwszym etapie prowadzenia działalności gospodarczej.

http://mambiznes.pl/artykuly/czytaj/id/6318/masz_pomysl_to_inicjatywa_dla_ciebie

 

Lets Start Up! – Jak zdobyć finansowanie ambitnych projektów biznesowych?

Rusza projekt Let’s Start Up! realizowany przez Szkołę Główną Handlową w Warszawie. Jego celem jest wspieranie zakładania, finansowania i prowadzenia własnej działalności gospodarczej. To pierwsze tak kompleksowe przedsięwzięcie na SGH na rzecz młodych przedsiębiorców.

Na projekt składa się kilka elementów. W dniach od 13 do 15 maja odbędzie się 14 warsztatów eksperckich,na temat: pozyskiwania kapitału na rozwój własnej działalności, modeli biznesowych i promocji firmy na starcie. Ich uzupełnieniem będzie cykl spotkań studentów z praktykami biznesu pod hasłem: TeSLa – Trends, Start-Up, Leadership.

Na 14 maja zaplanowana została konferencja poświęcona pierwszym krokom w biznesie. O swoich doświadczeniach opowiedzą młodzi przedsiębiorcy, którym udało się osiągnąć sukces m.in.: Krystian Gontarek, 12-latek, któremu udało się stworzyć dwa własne start-upy KidGifter i GameTeller, Stasiek Rozwadowski – jeden z współzałożycieli polskiego Groupona, Sławomir Łuczywek – współzałożyciel pierwszego automatycznego tłumacza języka migowego migam.pl, Rafał Agnieszczak założyciel jednego z największych polskich portali społecznościowych – fotka.pl, Izabela Sadowska – współwłaścicielka lubimyczytać.pl – książkowego serwisu społecznościowego, który w ciągu 3 lat osiągnął status lidera w Polsce oraz Marcin Beme – twórca Audiotekinajwiększej w Polsce firmy zajmującej się audiobookami.

– Młodzi ludzie mają znakomite pomysły biznesowe. Jednak, żeby przekuć je na sukces potrzebna jest wiedza z zakresu prawa, podatków, ubezpieczeń i pieniądze na inwestycje – mówi Zbigniew Maciej Szymik, doradca podatkowy z zespołu kancelarii GRUPA Leader w Katowicach, prelegent na konferencji i prowadzący warsztaty poświęcone podatkowym aspektom zakładania działalności gospodarczej. – Dlatego tak ważna na starcie jest merytoryczna pomoc praktyków, którzy prowadzą własne firmy i doradzają przedsiębiorcom.

Ukoronowaniem projektu będzie sesja Dragons’ Den na licencji znanego telewizyjnego show. W jej ramach aniołowie biznesu znani z III polskiej edycji programu: Anna Hejka, Adam Kruszewski, Andrzejem Głowacki, Joanna Kuzdak i Maciej Kaczmarski, spośród propozycji zgłoszonych wcześniej przez studentów, ocenią 10 zakwalifikowanych do finału najlepszych pomysłów biznesowych i wybiorą te, które uważają za warte dofinansowania.

Partnerami projektu są m.in.: Bank Gospodarstwa Krajowego, GRUPA Leader, Polak Potrafi, Ergo Hestia, i ConQuest Consulting.

Więcej o projekcie: http://letsstartup.pl

Lets Start Up! – Jak zdobyć finansowanie ambitnych projektów biznesowych?

O projekcie Lets Start Up! organizowanym przez SGH w Warszawie, napisał portal Inwestycje.pl.

W informacji zapowiadającej konferencję i warsztaty promujące zakładanie własnego biznesu, których partnerem jest GRUPA Leader można przeczytać wypowiedź Zbigniewa Macieja Szymika, Dyrektora Generalnego GRUPY Leader.

http://inwestycje.pl/biznes/Lets-Start-Up-8211-Jak-zdobyc-finansowanie-ambitnych-projektow-biznesowych;232367;0.html

Podatkowy przywilej do zbadania na stacji

Przedsiębiorcy znowu muszą odwiedzić stacje kontroli pojazdów, jeśli chcą skorzystać z odliczenia pełnego VAT-u od zakupu części, napraw, rat leasingowych, a przede wszystkim paliwa do służbowych samochodów.

Powinni udowodnić, że konstrukcja pojazdu pozwala na wykorzystanie go tylko w celach związanych z działalnością gospodarczą. Powodem są zmiany w przepisach dotyczących podatku VAT – tłumaczy na łamach „Pulsu Biznesu” Artur Hofman, doradca podatkowy w GRUPIE Leader.

Źródło: „Puls Biznesu” z 7 maja 2014 r., autor: Iwona Jackowska

Niewielu odliczy cały VAT od aut

Nie ma co liczyć na pobłażliwość fiskusa w sprawie VAT od aut — tak doradcy podatkowi interpretują wyjaśnienia resortu finansów – czytamy na łamach „Pulsu Biznesu”.

W artykule m.in. komentarze ekspertów GRUPY Leader: Artura Hofmana, doradcy podatkowego oraz Bartosza Kubisty, konsultanta podatkowego.

Źródło: „Puls Biznesu” z 6 maja 2014 r., autor: Iwona Jackowska

Nie ma co liczyć na pobłażliwość fiskusa w sprawie VAT od aut

Przedruki artykułu Iwony Jackowskiej z „Pulsu Biznesu” poświęconego nowym przepisom dotyczącym rozliczania podatku od towarów i usług (VAT) od wydatków związanych z samochodami z wypowiedzią ekspertów GRUPY Leader Artura Hofmana i Bartosza Kubisty ukazały się w dwóch portalach motoryzacyjnych.

Cytują go: Portal Polskiej Izby Motoryzacji oraz Dealerski Przegląd Prasy miesięcznika „Dealer”.

Copyright GLC

Strategia, realizacja, wsparcie Tomczak | Stanisławski